szczerze nie mam pojęcia co mną kieruje i jaka siła działa w ten sposób, że wciąż o Tobie myśle
jesteś tak jakby nieodłączną częścia mnie, władasz moim umysłem
bawisz się mną jak tylko chcesz
zrobie wszystko czego zapragniesz ponieważ Cię kocham
a Ty to idealnie potrafisz wykorzystać
jesteś niesamowicie uzdolniony w rozkochiwaniu w sobie dziewczyn
nie mam pojecią co bym Ci powiedziała, teraz, w tym momencie gdybym miała szansę z Tobą porozmawiać
ale myślę, że przez to jak długo nie mogłam i nie miałam okazji z Tobą rozmawiać, ta rozmowa byłaby raczej monologiem, moim monologiem, który nie miałby końca
chce powiedziec Ci wszystko co myślę
zaczęłabym od tego jak bardzo Cię kocham
za to jaki jesteś, właściwie byłeś wobec mnie
za to, że mogłam na Ciebie liczyć zawsze, chociaż to Ty najczęściej potrzebowałeś wsparcia
ja byłam tą osobą w naszej dwuosobowej druzynie, która to wsparcie okazywała
za to, że kiedy byliśmy obok siebie, blisko, byłeś niesamowicie czuły, widziałam w twoich oczach miłość, zaufanie i ten błysk, który zastępował mi cały świat
za to, że nie pozwoliłeś mi zwątpić w siebie i zawsze dawałeś kopa kiedy tego potrzebowałam
za to, że wielokrotnie pytałeś czy nadal Cię kocham, tylko po to żeby dodać sobie pewności siebie, uwielbiałeś słyszeć te słowa, chociaż doskonale wiesz do tej pory, że to uczucie nigdy nie wygaśnie bo prawdziwa miłośc się nie kończy
za to, że po prostu najzwyczajniej w świecie byłeś zawsze najwiekszym kretynem jakiego znam, i tylko Ty byłeś wobec mnie na prawde szczery
powiedziałabym Ci też że
świetnie wspominam czas, kiedy byliśmy najlepszymi przyjaciółmi
nigdy nie będę wobec nikogo tak bardzo szczera
nie potrafie powiedzieć nikomu tego wszystkiego co mogłam mówić Tobie
po prostu nie jestem w stanie nikomu zaufać do takiego stopnia czyli bezgranicznie tak jak Tobie
mówiłabym wiele innych pozytywnych rzeczy i to pewnie mogłoby nie mieć końca, bo ciąglę mogłabym tak wymieniać wspaniałe wspomnienia z najlepszego okresu w moim życiu, w którym byłeś mi najbliższą i najważniejszą osobą na swiecie, oddałabym za Ciebie życie bez wahania
ale kiedyś musiałabym przestać....
a kończąc powiedziałabym
jak bardzo Cię znienawidziałam
za to, że zostawiłeś mnie bez słowa
odwróciłeś się ode mnie tak nagle
nic nie mówiąc po prostu odszedłeś
nie pozwoliłeś mi być szczęśliwą
zabrałeś mi ostatnie powody do życia, szczęścia....
nienawidzę Cię za to, że chociaż pewnie dobrze zrobiłeś, i wiem, że to było umyślne, to nadal widze w twoim zachowaniu zainteresowanie mna
nienawidze cie bo za bardzo cie kocham zebym mogla mowic inaczej
nie umiem poradzic sobie z tym uczuciem wiec latwiej jest cie nienawidziec
i dobrze ze dajesz mi ku temu powody
zmieniles sie
juz nie jestes tym samym chlopakiem ktorego pokochałam....
prawie nic juz nie zostalo z tego szesnastolatka, ktory tak zawrocil mi w glowie
jedyne co w tobie widze jeszcze z czasow najlepszych to twoje oczy
one nigdy sie nie zmienia
zawsze ujrze w nich milosc i ten bol ktory widze za kazdym razem gdy na mnie spojrzysz
czuje to
wiem co czujesz, nie oszukasz mnie, choc tak usilnie lecz bezkutecznie probujesz
wiem ze nie mozemy byc razem
na pewno nie po tym wszystkim, ale mam nadzieje ze kiedys jeszcze nauczymy sie zyc ze soba na nowo
chce byc chociaz czescia twojego zycia jesli nie moge byc calym
a narazie moge powiedziec ze
wciąż Cię kocham ale po prostu już Cię nie lubię....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz