expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 5 maja 2014

cos się kończy, cos się zaczyna - bardzo mądre słowa lecz w żaden sposób nie odnoszą się do mojego życia
w moim zyciu nic się nie konczy, nie widze też na horyzoncie żadnych początków
to tak jakbym po prostu żyła w codziennej monotonii, wciąż czekając na cud, że w jego głowie pojawi się chociażby jakaś maleńka iskierka zapalająca zielone swiatło w drodze do mnie bardzo mało prawdopodobne, że jeszcze kiedyś bedę mogła usłyszeć od niego jakiekolwiek miłe słowo
powoli sama zdaje sobie sprawę, że to jednak jest prawdziwa miłośc
przez pewien czas broniłam się od tego, próbowałam uciec, lecz niestety całkowicie bezskutecznie...
w moich przekonaniach, że to jednak jest miłośc(oczywiście nieodwzajemniona, romantyczna) utwierdził mnie dzisiaj pewien tekst na maturze.... mianowicie, pewnien poeta wypowiadał się na temat miłości, mówił o niej, że ta prawdziwa, nie oczekuje niczego w zamian, jest bezinteresowna, pragnie jedynie szcześcia drugiej połówki....
taka własnie jest moja, chociaż cierpię już kilka ładnych lat, to nie potrafię przestać o nim mysleć, wciąż mogłabym dla niego zrobić wszystko
gdyby tylko o coś poprosił.... nie potrafiłabym odmówić
dostaje duszności na samą myśl, że mogłoby mu się przytrafic mu coś złego...
nie wiem czy to jest normalne. ale nie potrafie nad tym panować
chciałabym coś zmienić ale nie umiem
ile razy bym się do tego nie zabierała, po prostu nie jestem w stanie przestać o nim mysleć
on zawsze jest w mojej głowie, gdzies tam gleboko zakopany, zbyt głeboko, żeby móc go z niej wykopać
to nie jest zdrowa sytuacja bo czasem czuje, że jestem od kogoś uzależniona
nie potrafie normalnie żyć i funkcjonować, nienawidze tego uczucia
a z drugiej strony kocham to, że wciąż go kocham, wciąż jakis płonień nadziei tli się w mojej głowie, że może jeszcze kiedyś będzie nam dane szczęście
nie oczekuje zbyt wiele, chciałabym chociaż rozmowy, która dałaby mi jakies powody aby zekac dalej albo zrezygnowac raz na zawsze
ale to drugie chyba nigdy sie nie spełni

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz